• Wpisów:17
  • Średnio co: 91 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 21:36
  • Licznik odwiedzin:3 019 / 1646 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Oto moja nowa sukienka kupiona na wesele.
Zastanawiam się jakie dodatki do niej dobrać. Poradzicie coś?

  • awatar Folari: Żadnego łańcuszka czy naszyjnika nie trzeba, bo koronka jest wystarczającą ozdobą. Jednak w sam raz byłaby jakaś większa czarna bransoletka. :)
  • awatar st.anger: Jest ozdobna góra ,więc z biżuterii skromne kolczyki.
  • awatar justynkova: ja bym nie dawała naszyjnika, bo ona ma ładną koronkę wokół szyi i moim zdaniem dlatego nie potrzebny jest naszyjnik. Ja bym dała jakąś bransoletkę albo nawet kilka na jednej ręce + kolczyki (o ile masz dziurki)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Witajcie miśki.
Wakacje rozpoczęte więc mam nadzieje, że teraz będę miała codziennie czas na bloga.
Poprzednie wyzwanie zakończone pomyślnie.
Pośladki z mal b robiłam prawie 6 tyg. a abs miesiąc.
Kolejne moje wyzwanie to przysiady na 30 chyba każdy zna tą rozpiskę. Dodatkowo do tego rozpoczęłam aerobiczną 6 weidera. Dzisiaj jest mój trzeci dzień z tymi wyzwaniami i powiem wam, że nie jest tak źle. Po mel b już troszkę mięśnie brzuszka i pośladków ładnie się ukształtowały ale pochwale się moim brzusiem dopiero jak uda mi się skończyć weidera.
Biegać jeszcze nie zaczęłam ale cały czas się do tego przymierzam. Może mi się w końcu uda.

Co do włosów kupiłam ostatnio w aptece odżywkę Jantar. Póki co używałam jej od czasu do czasu dlatego efektów na razie zero, ale od wczoraj postanowiłam, że będę ją nakładać codziennie przez trzy tyg. wtedy podzielę się efektami.

  • awatar Kashmirkaa: przymierzam się do kupna jantaru :), powodzenia z ćwiczeniami.
  • awatar Break Free :*: Ja stosuje jantar, powiem Ci ze dla mnie najlepszy. Włosy się mniej przetłuszczaja, rosna szybciej i mniej wypadaja
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Sesja zdana!!! Wakacje pora czas zacząć!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Szampon- Garnier Fructis Goodbye Damage
Czytałam o nim bardzo pozytywne opinie. Super się pieni i nawilża. Zapach jest cudowny.


Odżywka- Garnier Ultra Doux olejek z awokado i masło karite
Również zbiera najlepsze opinie. Na razie używam takiej samej tylko z innymi dodatkami i sobie chwalę.


Odżywka/ mgiełka b/s Isana
Pachnie wybornie gruszką jak się sprawdzi to się okaże.


I coś nie dla włosów ale dla skóry.
Ziaja masło kakaowe. Podobno utrwala opaleniznę, a ten zapach... cały czas bym mogła siebie wąchać
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
19 dni minęło od poprzedniej notki. Sporo czasu, ale ciężko mi było znaleźć chwile w tym piekielnym okresie zaliczeniowym plus do tego złożyło się tak, że w weekendy miałam dużo imprez typu, urodziny, komunie itp.
Na szczęście mój trening nie został zaniedbany. Pupa i abs powolutku się poprawiają. Ostatnio nawet postanowiłam, że znów zacznę biegać, a zmotywował mnie do tego oto ten post.
http://kominek.es/2014/05/jak-zaczac-biegac-antyporadnik/
Dużo razy zaczynałam biegać przez różną ilość czasu. Zazwyczaj motywował mnie do tego mój brat, który zawsze wyszukiwał różne plany treningowe. Po kilku tygodniach treningu brat wyjeżdżał i samej mi się już nie chciało, dodatkowo takie plany treningowe chyba były dla mnie trochę zbyt ciężkie, ponieważ podczas biegu czasem łapał mnie silny ból w podbrzuszu prawie tak silny jak podczas okresu i to też mnie zniechęcało. Teraz zamierzam właśnie bieganie potraktować tak na lajcie jak pobiegnę to pobiegnę jak nie to pomaszeruje byle się poruszać.

Mam nadzieje że uda mi się nadrobić zaległości na blogu.
Dobranoc

  • awatar justynkova: Ja tez mieszkam na wsi. Ale ja biegałam ostatnio prawie 4 lata temu :p Później przez to, że czułam każdego wzrok na sobie zawsze głupio mi było samej tak biegać. A ja sama widuję u mnie na wsi coraz więcej osób biegających i z tymi kijkami bez nart :P
  • awatar Yes I Can: No i prawidłowo! :)
  • awatar justynkova: ja tez kiedyś trochę biegałam ale miałam wrażenie, że ludzie się na mnie dziwnie patrzą :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mój miód z mniszka lekarskiego jest już dawno gotowy, ale zapomniałam że miałam się nim tutaj pochwalić.
No cóż zrobię to gdy wrócę w piątek do domu.
Rozpoczęłam w poniedziałek nowy plan treningowy:
- rozgrzewka z mel b,
- ćwiczenia na pośladki (dowolne np. przysiady + pośladki z mel b)
- mel b abs ( póki co po trzech dniach wciąż mam zakwasy ale uwielbiam to)
- rozciąganie.

Z czasem może jeszcze dodam jakieś ćwiczenia na jędrność biustu.

Sesja zbliża się wielkimi krokami dlatego mam mała czasu na prowadzenie bloga.
Już nie mogę się doczekać wakacji.



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Miałam wczoraj napisać negatywną recenzje o szamponie- Joanna, Naturia, Szampon z brzozą i łopianem do włosów przetłuszczających się. Jednak nie miałam za dnia czasu na napisanie notki. Wieczorem kiedy robiłam zabieg olejowania moim włosom, a później gdy zaczęłam je myć stał się cud. Szampon, który na prawdę mnie wkurzał bo nie chciał się pienić oraz włosy w trakcie mycia stawały się dziwnie szorstkie nagle zaskoczył mnie totalnie. Nakładam szampon na włosy a on zaczyna się intensywnie pienić, włosy stają się śliskie i miękkie za to olej bez problemu się zmył., skąd ta odmiana?
Czyżbym wcześniej źle go używała?
Sądząc po moich wcześniejszych myciach oraz po wczorajszym stwierdziłam, że chyba z początku za dużo go nakładałam na włosy. To w pewnym stopniu sprawiło, że się tak nie pienił tylko był takim dziwnym żelem, trudnym do rozprowadzenia. Przez duża ilość nakładania straciłam w szybkim tempie pół butelki czyli byłby nie wydajny.
To są własnie błędy początkującej włosomaniaczki.
Jednak trzeba często pamiętać, że mniej to znaczy więcej.
  • awatar justynkowa: Hehe. Ja niestety przeważnie muszę nakładać duża szamponu, bo nie chce się pienić, np. z Alterrą miałam taki problem. Butelka starczyła mi na kilka myć.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
To już koniec długiego i intensywnego weekendu majowego. Jak zwykle zrobiło się sporo zaległości na blogu, więc natychmiast postaram się to nadrobić.

Co do treningu to w połowie został zaliczony.
Z przyjaciółką trenowałyśmy do zawodów sportowo-pożarniczych, które odbędą się za dwa tyg. więc wysiłek był na tyle, że w domu już nie miałam siły ani czasu na kolejne ćwiczenia.
Postanowiłam zmienić moje wyzwanie, a praktycznie to zwiększę intensywność i dołożę jeszcze jakieś ćwiczenia bo to co teraz robię to jest za mało. Postaram się jeszcze w tym tygodniu sobie to rozplanować.

Miesiąc maj zapowiada się pracowicie z związku z zaliczeniami na uczelni i nadchodzącą sesją w czerwcu, ale mam nadzieje, że wszystko ogarnę.

Dzisiaj miałam pierwsze zajęcia z golfa. Wybrałam ten przedmiot w tym semestrze bo nic ciekawszego nie było, ale teraz jest bardzo zadowolona. Strasznie mi się to spodobało mimo, że golf wcale nie jest takie prosty jak się wydaje. Już nie mogę się doczekać następnych zajęć, kto wie może dostanę takiego bakcyla, że na własną rękę będą w to grać.

  • awatar Folari: Golf? Nigdy w to nie grałam i nie zanosi się na to bym zaczęła. ;)
  • awatar justynkova: Ja też kiedyś jeździłam na zawody pożarnicze :P A w golfa kiedyś grałam amatorsko w parku, naszym celem były, np ławki, drzewa. Wytrwałości w treningu życzę oraz powodzenia w zaliczeniach na uczelni i dziękuję za radę, każda rada jest dla mnie cenna :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzień 7: zaliczony.
Dzień 8: zaliczony.
Idzie mi coraz lepiej już prawie nie czuje zmęczenia.
Kuracja drożdżowa i skrzypokrzywowa trwa w najlepsze.
Przeczytałam na kilku forach i stronach, że można łączyć obie kurację. Tylko odstęp picia każdego wywaru musi wynosić co najmniej dwie godziny bo gdybyśmy pili oba wywary w tym samym czasie to składniki odżywcze by się zneutralizowały.
Dzisiaj poszłam pozbierać mlecze (mniszek lekarski) aby jutro zrobić z niego miód. Jest on podobno bardzo dobry i ma mnóstwo składników odżywczych, leczniczych itp.
Przepis i coś więcej o tym miodzie napiszę w następnej notce kiedy uda mi się go wytworzyć.

Moją słabością są ciasteczka oreo, naprawdę staram się nie jeść słodyczy ale im nie potrafię się oprzeć. Wie ktoś gdzie dostanę takie lody??
  • awatar SpringHaze1: uwielbiam Oreo :)
  • awatar justynkova: Oby. Jednak trzeba wziąć fakt pod uwagę, iż moje włosy są oporne na wszystko :/
  • awatar justynkova: Weź mnie nie strasz... bo nie chcę aby kolejny szampon - bubel wylądował w koszu :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Dzień 5: niestety dniem bez treningu.
Wczorajsza niedziela niestety była zbyt zabiegana i zbyt spontaniczna. Wróciłam do domu późnym wieczorem totalnie wykończona,więc gdzie jeszcze jakiekolwiek siły na trening. Za to wczoraj między innymi jeździłam na rowerze więc jakiś wysiłek fizyczny był. Postanowiłam też, że następny odpoczynek znów będzie w niedziele (wypada na wtorek) bo niedziele to w końcu taki ogólny dzień odpoczynku

Dzień 6: zaliczony
Udało mi się już zrobić 100 przysiadów więc teraz postaram się cały czas tak robić.

Kupiłam dzisiaj w aptece skrzyp i pokrzywę. Niestety nie było sypkiej tylko w torebkach ale ważne żeby działała.
Teraz takie moje małe pytanko czy mogę łączyć kurację skrzypokrzywową z drożdżową?

  • awatar justynkova: jak byłam tydzien temu to był. 5 zł kosztowała taka mała buteleczka
  • awatar helloubiczyz: wydaje mi sie, ze mozna laczyc
  • awatar justynkova: Ja łączyłam ale nie wiem, czy tak można. Mi nic złego się nie działo, więc chyba wszystko ok.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzień 4: zaliczony.
Taak!!! Udało się wypiłam drożdże już bez odruchów wymiotnych.
Dziękuje bardzo Justynkowa twoja rada bardzo mi pomogła. Co prawda moje proporcje to 1/3 wywaru drożdży i 2/3 soku. Wciąż śmierdzi drożdżami ale smak jest w miarę dobry więc mogę teraz pić codziennie. xD

  • awatar Folari: Ja tak się zbieram żeby zacząć pić te drożdże, ale zebrać się nie mogę. :)
  • awatar justynkova: A nie mówiłam?! :D Nie ma za co. Piękne włosy na zdjęciu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzień 3: zaliczony.

Udało mi się dzisiaj wypić z wielkim trudem te ohydne drożdże. Zalałam je tym razem wrzącym mlekiem i smak się poprawił bardzo minimalnie. Postanowiłam sobie, że przez miesiąc będę je pić co drogi dzień bo codziennie chyba bym nie dała rady. Mam nadzieje, że wytrwam i przyzwyczaję się do tego smaku. Nie czuje entuzjazmu w tym postanowieniu, a raczej zrezygnowanie i obrzydzenie na samą myśl...

  • awatar justynkova: Pierwsze słyszę, a ja właśnie czytałam, że można dodawać sok, miód. Ja tak piłam i było ok.
  • awatar justynkova: Ile chcesz. Pod warunkiem, że wywar już ostygł. Czytałam gdzieś, że po 20 minutach od zalania co najmniej można dodawać "ulepszacze".
  • awatar justynkova: Mówię Ci, dodaj soku :P Będzie o wiele lepiej smakowało.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dzień 2: zaliczony.

Chciałam od dzisiaj zacząć pić drożdże bo jak wiadomo są bardzo zdrowe na włosy, paznokcie i cerę. Nie umiem jednak przełknąć tego wywaru. Sam zapach mnie odrzuca, a wypicie łyka powoduje u mnie odruch wymiotny. Znacie może jakiś sposób żeby zlikwidować ten smak lub żeby się przełamać?

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj zaczęłam również 30-dniowy trening na pośladki.
-50 przysiadów,
-10-minutowy trening pośladków z Mel B. (według mnie najlepszy)
Dzień 1: zaliczony
Mam nadzieje, że wytrwam do końca.
 

 
Święta, święta i po świętach niby czas odpoczynku, ale jednak dużo się w tym roku działo i chodzę wciąż nie wyspana.

Wczoraj pojechałam na od dawna planowane zakupy środków do pielęgnacji włosów. Jako, że dopiero zaczynam swoją przygodę z włosomaniactwem wybrałam produkty o prostym składzie i polecane przez dziewczyny z forum Wizaz.
Oczywiście nie byłabym sobą gdyby nie wydarzył się nie planowany zakup. Takim zakupem okazała się torebka, która od razu jak weszłam do sklepu rzuciła mi się w oko.





Plus preparat do usuwania skórek do wypróbowania


P.s. Przepraszam za poodwracane zdjęcia.
  • awatar Folari: Mam ten sam olejek arganowy z Mariona. :)
  • awatar justynkova: ja też się bałam. boli to fakt ale może trafiłam na taki depilator (są też takie z chłodzącą nasadka itp itd). A ja nie mam jakiś wielkich problemów z wrastaniem trzeba pilingować przed i nawilżać skórę po depilacji.
  • awatar justynkova: no boli niestety, ja czuję jakby mi ten depilator skórę wyrywał, a nie włoski :/ ja mam fioła na punkcie torebek
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dzisiaj mam troszkę leniwy dzień. Udało mi się ogarnąć i posprzątać dom wczoraj i w czwartek więc dziś jest już spokój.
Pokarm został poświęcony, mama ciasta upiekła, a więc oficjalnie można powiedzieć, że święta się rozpoczęły.

Ten dzień poświęcam na "przygotowanie" siebie na święta.
Brwi już wyregulowałam, paznokcie zrobione, została jeszcze cera i włosy.
Przy twarzy zastosuje standardowo jak co tydzień peeling cukrowy i na to krem nawilżający, a dla włosów kuracja OMO.

Przy okazji chce złożyć wszystkim blogerom Wesołych Świąt i mokrego dyngusa.


Ostatnio coraz częściej mówi się o domowej wodzie owocowej. Wiadomo, że musi być bardzo zdrowa, ale ciekawa jestem czy równie pyszna. Na pewno nie długo postaram się taką zrobić.
  • awatar Giciaxd: Ja robie anansowa wode, robie mietowo limonkowa i oczywiscie cytrynowa wszytskie lubie :) osobiscie poza herbata pijam tylko wode wiec to dla mnie wazne by sobie jakos ja urozmaicac:D
  • awatar justynkova: Dziękuję i nawzajem :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witam!
Mam na imię Martyna i oto mój kolejny blog tylko tym razem o urodzie, aktywności fizycznej, gotowaniu i troszkę o modzie.
Na blogu znajdą się również wpisy w stylu pamiętnika, ale to tylko jeśli coś się wydarzy ciekawego w moim życiu.

Tak w skrócie to od niedawna jestem włosomaniaczką dzięki blogowi Anwen (http://www.anwen.pl/) i rozpoczęłam kurację odnawiającą moje włosy. Właściwie to dopiero się uczę poznawać co lubią moje włosy i co jest dla nich dobre. Efektami z pewnością się podzielę.